Strona 80

najezęściej stanowia własność wszystkieh mieszkańców wioski. Wędki ieh, z kawałka twardego drzewa, opatrzonego ostremi i haczysterni kościami, bywaja także wyrabiane i z perłowej maciey. Szpagat na którym wędka wisi jest dobrze skręcony i bardzo moeny.

Pirogi ieh, zwane wafra, godne są uwagi dla rzeźby jaka bywają ozdobione. Mieszkańcy półnoeni, którzy w ciągu częstych z Europejezykami stosunków otrzymali od nieh mnóstwo narzędzi zelaznych, zaniedbuja dziś budowania łodzi. Najezęściej lekkie te łodzie wydrązane bywają w jednym pniu drzewa, i mają zwykle 40 stóp' długości. Mierzyliśmy z nieh jedną niedaleko Kauera: zrobiona była z jednej sztuki, i miała 60 stóp długości, 3 głębokości, a 4 szerokości. Malują je czerwono i ozdabiają piórami ptasie- mi, pozawieszanemi u brzegów w regularne fcstony. Tył łodzi wznosi się do czterech stóp i ozdobiony jest allegorycznemi rzeźbami, nad któremi znajduje się wyobrażenie człowieka trzymającego w prawej ręce lingatn; przód zajmuje okropna głowa z oczyma z perłowej maciey, z z której wychodzacy język nadzwyczajnej długosci , ma oznaczać zaczepną odwagę tych lu- aów i pogardę nieprzyjacioł. Pirogi te na długość pomieście mogą czterdziestu wioslarzy; zawsze prawie są pojedyneze, nie połączone z sobą, a wiosła których używają do ieh posuwania, zwane oe, zakończone są bardzo ostremi

Strona 81

kolcami, iźbj w razie nagłego i niespodziewanego napadu, można ieh było używać korzystnie do odparcia nieprzyjaciela. Pęd łodzi tych jest bardzo szybki, kiedy je wiatr lub spieszne robienie wiosłami popycha. Zagle używane przez Zelandjan składaja się z plecionki sitowianej bardzo grubo tkanej w formie trójgraniastej; żagle te nazywaja się oe-hie, i nie mogą służyć do dalekiej żeglugi.

Jakkolwiek Zelandjanie niezmiernie są skłonni do prowadzenia wojny, która jest zatrudnieniem ieh całego życia, nie daje się u nieh postrzegać wielka rozmaitość środków zniszczenia. Waleczność ieh zależy na uderzaniu na nieprzyjaciela z bliska, i nasilc ciała; zaniedbali oni tych lekkieh broni, tych strzał z nacinanemi końcami rzucanych z pozakrzaków, które dowodzą zawsze zdrady z słabością połączonej. Za pomocą swoieh pal.tt..patui z kamienia zielonego, rozbijają czaszki nieprzyjacioł, albo przebijają ieh długiem! dzirytami. Broń patu.patu, przymocowana do ręki przy rękojeści za pomocą rzemienia, jest ulubioną i n_ajzwyczajniejszą u wojowników Zelandyjskieh. Arlki, czyli kapłani , jako oznakę duchownego charakteru swego, noszą wielką pałkę z kości wielorybiej okrytą płaskorzeźbą. Ich toki są to siekiery z zielonego kamienia, których rękojeści obrobione są naj. staranniej i ozdobione pęczkami białych psieh włosów. Maczugi ieh są z drzewa czerwonego,

Strona 82

gładkiego i bardzo twardego. Krajowcy mający sobie powierzoną obronę hippahów opalisado- wanych, (wiadomo że te wioski znajdują sie zawsze na szczytach urwistych i niedostepnych wzgórzów), spuszczają na oblegajacych grad wielkieh kamieni; ale najczęściej odpierają ieh napady za pomocą długieh i.bardzo ostrych włóczni, które mają zwykle od piętnastu do dwudziestu stóp a niekiedy więcej długości.

Przystań wyspami napełniona, leząca w części półnoenej Nowej Zelandji, jest dogodna do zawijania dla okrętów żeglujących po Wielkim Oceanie; i dla tego bardzo jest uczęszczana przez okręty angielskie i amerykańskie trudniące si{ połowem wielorybów. Liezne pokolenia mieszkające nad jej brzegami, połączone z sob^ związkami rodzinnemi, uczuły tę niezmierną korzyść jakąby mieć mogły z posiadania strzelb i prochu; za te więc tylko przedmioty sprzedają świeże żywności europejskim okrętom które do nieh za- wijają, a liezba muszkietów jakie już posjadaja^ dozwala im prowadzenia korzystnie wojny z są- siedzkiemi pokoleniami, i napadania na hippa- hi w znacznej nawet odległości do koła leżące. Ze wszystkieh wynalazków europejskieh broń o- gnista zdała im się być najszczytniejszym i najbardziej zdumiewającym; ten tylko jeden wynalazek ma u nieh zalete.

Nie rozumieliśmy nigdy togo wyrazu dziki, vr takiem znaczenia jak jest w Europie używany,
tfla nazwania ludów nieposuwających się w cywilizacji. Wseyscy ci dziey maja religję,,jakkolwiek ta jest dziwaczna i niezgrabną; uzftają władzę wyższa; inają wyobrazenia towarzyskie od dawnego bardzo czasu przyjęte; uprawiaja sztuki nadobne; wymieniaja wszelkie płody swej ziemi i znają ich, własności. Porównajmyż więc tych mniemanych dzikich z naszymi wieśniakami?— Nowo-Zelandjanie posiadają sztuki nadobne; nie te co zależą na. wznoszeniu piramid, budowaniu pałaców- i nadawaniu na płótnie życia najpiękniejszym historji wydarzeniom; ale te jakie są w stanie uprawiać przez podanie, przy szczupłej liezbie środków pomoeniezych jakie im są znajome. Owoce te spokojnych chwil życia, to umysłu ukształeenie, to moralne cywilizacji udoskonalenie, nie zdawały się być zgodnemi z wojowniezemi obyczajami i skłonnością do niszczenia ludom tym właściwą, a wszelako postąpili oni wyżej nierównie w śpiewie, rzeźbie i poezji, aniżeli w sztukach bezpośrednio pierwszym potrzebom życia pożytecznych.

Strona 83

Spiew Zelandjan jest poważny, jcdnobrzmienny i składa się ztonów gardłowych, powolnych i przerywanych; towarzyszą mu zawsze poruszenia o- czu; .i giesta taktowe bardzo wiele wyrazu majace. Ale jeśli śpiew ieh nie zdołał nam się podobać, i nasz podobnie nie przypadł im do sińa- ku: z najwieksza obojętnością słuchali oni naj

Strona 84

sławniejszych romansów naszych (*), a ieh twardych fibrów nie mogły wzruszyć owe śpiewy marsowe, które unoszą i elektryzują Europejezyka. Wszelako, gdyby tym zimnym i obojetnym ludziom zanucono ieh śpiew wojenny, wściekłość i dzikie uniesienie opanowałyby ieh natychmiast; tak nie zbitą jest ta prawda, iż vsjiu- innienia i wyobrażenia miejscowe łacza się z wrażeniem jakie muzyka na człowieku sprawia. Wicksza cześć ieh śpiewów brzmi o przedmio- taeh bardzo rozwiązłych, ale mówiąc nawiasem, czyliż gust ten dosyć wydatny i.powszechny pomiędzy ludźmi, »ie został jedynie ubarwiony między ludami ucywilizowanemi bliehtrem alluzji i dwuznaczników? Zelandjanie, podobnie jak inne ludy Oceanji, nie przywiązują żadnego wyobrażenia nieuczciwego nazywając rzeczy właści- wem imieniem, co jednak nie obudza tak jak u nas, tych poruszeń gwałtownych i nieskromnych, które patłumia wędzidło przyzwoitości, wcale ieh jednakże nie niszcząe.

Taniec ieh zwaoy heida jest pantomina, w której aktorowie rzadko zmieniają miejsce, a która składa się z giestów albo poruszeń. członków z największa wykonywanych precyzją; naj- pospolieiej jednak młodzi wojowniey stawają o- bok siebie długi tworząc szereg; jeden z nich spiewa wyrazy, którym cały chór tancerzy od-

(*) Znany vodza> spiewu.

Strona 85

powiada krzykami rozmaitych akcentów; wszyscy wykonywaj;; poruszenia szybkie głową, oczami, ramionami, nogami, a mianowieie paleami; poruszenia te są ściśle zgodne z taktem i miara u- rozmaieone. Każdy taniec ma znaczenie allego- rycene i używa się tylko w okolieznościach stosownych , jako to: przy wypowiedzeniu wojny, przy ofierze ludzkiej, pogrzebie itp. Kobiety, powołane z natury płci swojej do łagodniejszych nawyknień, przeniosły do swych rozrywek czynności jakie im są przeznaczone na tym świecie. Taniec ieh składa się z poruszeń nieskromnych, których opis nie zdaje nam się. być po-t trzebnym.

Jedynym instrumentem muzycznym jakiśmy v rcku Zclandjan widzieli, jest flet zwykle drewniany, gustownie wyrobiony; uzywają niekiedy do tego kości goleniowej, na pamiatkę zwy- cięztwa nad którem z sąsiedzkieh pokoleń odniesionego. Uważaliśmy także iż dzieci bawiły sie bąkami podobnemi do naszych, używając do ieh puszczania bjczyka, a to drobne postrzeżenie , obok większej liezby szczegółów, nie jest zapewne [zupełnie obojetne.

Łagodny, przyjemnie brzmiący i muzykalny język Oceanjanów, doznał niejakieh zmian v Nowej – Zelandji. Brzmienia, pełne miękkości i słodyczy u Otaitjanów, nabyły tutaj twardszego wyrazu; eo przypisać należy wprowadzeniu ipółgłosek, a iiadewszystka głoski Ii, H, N, G i
W. Mieszkańcy posiadają przez podame ustne znaczna bardzo liezbę poezji starozytnych, których ani poczatku ani nawet allegorycznego nie znają znaczenia. Najsławniejsza u nieh poezją jest oda pogrzebowa albo Pihe, która zaczyna się od tych wyrazów: nPnpa rate uati tidi ete.w Podobnie jak Taitjanie moga oni improwizować w rozmaitych przedmiotach, a ieh kroniki sa śpiewami , w któryeli przechowuja pamięć wypadków znakomitszych, ukazanie się na ieh brzegach źe- glar^y, oraz rozmaite okoliezności historji, lub dzieła bohatyrów. Robie'ty ieh z natury skłonne do wesołośei, wysmiewaja z szyderstwem w swych śpiewkach niepoprawne lub smieszne wymawianie cudzoziemeów, -i układaja nawet e- pigrammata na zwyczaje które potracaja ieh przesądy. Tym sposobem młodo dziewczęta które żyły z majtkami korwety la Coyuille, szydziły z nieh w śpiewkach zaczynajacych, się od tych wyrazów; »Tayo ti taru, i t. d.«

Strona 86

Ola dopełnienia przytoczonych wiadomości o poezji i umysłowem ukształeeniu Zelandjan, przytoczymy tu w oryginale małą śpiewkę przełożoną na angielski język przez P. Kendall, mis- sjonarza, który długo przebywał w Nowej Ze- laudji, i zdolniejszy jest jak którykolwiek z kolegów jego do udzielenia nam pewnych i zajmu^ szczegółów Q mniemaniach tych ludów

Strona 87

W A I A T A (*).

E taka te e au ki te tiu marangai ,
I Uiona mai ai e Koinga du anga,
Tai raua nei kei te puke ki ere atu.
E tata te uiunga te tai ki a taiua
Ki a koc, Etaua, ka uiua ki te tonga
Nau i o mai e kahu e turiki.
E tahoue eo mo toku nei rongi
Ka tai ki n.iru aku rangi usaki.

(Dalszy ciąg nastąpi.)

(*) PRZYWIĄZANIE.

„Wdrapałem się na strome szczyty gór, aby być śwUd- „kiem odjazdu twego, o taua! a wiehry natarczywe któ- „re. dmą od północy, płodne w nawałniee, głębokie czynią „wrażenie na mojej duszy o twój los niespokojnej. Ry- ,,cza.cy bałwan zatacza się codziennie na ten brzeg, i zda- „je się przybywać z odległe') krainy Stivers, kiedy ty ,,tymczasem płyniesz za wolą wiatrów, i wygnany z wła- „saej ojczyzny, spieszysz ku ziemiom w których. wschodzi „słońce. Na barkach moieh unosi się jako miła pamiątka, ,,szata którą ty nosiłeś i którą zostawiłeś mi na zakład ,,twej miłuści; w jakiekolwiek miejsce na ziemi obrócisz ,,kroki twoje, przywiązanie moje wszędzie i ;..;.v..::u towa- ,,rzysz.yć ci fegdzte." .

Strona 88

V. PODRÓŻ z TYFLIS do MEDJOLANU,

przez Konstantynopol, Bulgarję, Serwję, Sławonję, Koryntję, w r. 1828 uskuteczniona.

(Wyciąg z listu P. Scnrzo do Doktora O za n a n M z Ljonu.— Przekład z Włoskiego.)

Po dwudziesto-ośmio miesięcznej podrózy, powróciłem nakoniec do kraju, nie bez doznania niebezpieczeństw, utrudzenia i wszelkiego rodzaju niedostntku. Powracając z Persji do Ty- flis, przejeżdzałem pośród wojsk perskieh i ros- syjskieh, które krwawe staczały z sob..j walki. Dosyć długo zabawiłem w Tyflis. Mieszkałem u Ormjanina, a jadałem u Francuza restauratora nazwiskiem Hangeńn, żołnierza z starej gwar- dji cesarskiej, który dostał się w niewolę podczas kampanji rossyjskiej 1812 roku, w bitwie pod Małojarosławcem.

Tyflis, stoliea Gruzji perskiej', lrży pod.niebem umiarkowanćm i bardzo przyjemnem. Żywności tam obfite i wybornego gatunku; wina wyrównywsją w dobroci waszym nadrodań- skim. Miasto nie jest bardzo znaczne; liezy o- koło 25,000 mieszkańców rozmaitego wyznania, ale szczególniej Greków, przybyłych z krajów

Strona 89

mahometańskieh. Wszelkie wyznania są tam wolne. Jest tu stoliea archimandryty greckiego, który mieszka w dawnym pałacu królów Gru- zyjskieh, a duchowne urzędowanie swoje odbywa w pięknym kościele zwanym Kościołem Sy- ońskim. Napotykać można na ulieach Żydów, Greków, Gruzjan Kaukazkieh, Persów, Rossjan, Onnjan, Tatarów, Mahometan, Anglików, przybywajacych z Indji ladem od odnogi perskiej, Włochów i niekiedy Franeuzów. Miasto jest bogate i prowadzi znaczny handel jedwabiem. Jest ono składem towarów prowadzonych z Europy do Persji i nawzajem. Nie uwierzyłbyś i- le Franeja wysyła przedmiotów rckodzk-lni swoieh do tego kraju: oprócz bogatych jedwabnych materji na meble, i złotem przerabianych na szaty, przywoża tu z Franeji mnóstwo zwierciadeł, galonów złotych i srebrnych, szkła szybowego, kryształów, porcellany, żelaztwa, blachy, rzeczy ślusarskieh, zegarów, zegarków, broni, i t. p. Nie wystawisz sobie ile ostatnia wojna z Persami, równie jak obeena tocząca się z Tur. kami zaszkodziła waszemu handlowi wywozowemu, który był prowadzony przez Marsylję, Konstantynopol i morze Czarne. Towary wyładowywane były w Kaffie, a niekiedy w Azo- wie, zkąd przewożono je do Tyflis, a ztamtąd rozchodziły się po Gruzji, Mingrelji i Persji. Okoliee miasta Tyflis są powabne i we wszyst-