Strona 59

yal, równie jak na wyspę Piku, nie wprowadza- no niewolników afrykańskieh: wszystkie roboty odbywają tam ludzie wolni, a cena pracy jest bar- dzo umiarkowana.

ROZMAITOŚCI.

Hemus czyli Balkan— '/e wielkie góry są przedłużeniem pasma gór, które od Alp, ku południowo zachodniej graniey Bośnji i Serwji, równie jak ku półnoenej graniey Macedonji ciągną ie. i niedaleko od zródeł Maritzy (Hebrus) na dwa ramiona rozbiegają. Gałęf kupołuduio-wscho- dowi do ujścia Maritzy idąca, nosi nazwanie Despoti-Dagh albo Rodopy; gałęź półnoeno za- chodnia stanowi góry Hemus. Dziesięć do piętnastu mil (nieiu.) e,d Dunaju odległy, ciagnie się ten łańcuch gór w kierunku równoodległym od tej potężnej' rzeki, oddziela Bulgarje (Moesia) od Bumelji (Tracji), kraj na pół chrześcijański od właściwego Moslemitów kraju, i zakończa się ostrym spadkiem przylądka Emeneh (Haemi extrema u Rzymian) w zimne wody od starożytnych za niegościnne znanego morza Pon- tus Euxinus.— Rzymianie i Grecy porównywali Hemus z Alpami; nie podobna jednak aby tu włączać mieli owe lodowate gór alpejskieh szczyty; nowsze bowiem podróże jednozgodnie ztwier-

dzaja to postrzcżcnie, iż w lecie nigdy na szczy-

Strona 60

,

lach gór Ilemus nie widziano śniegu. Dalej ku zachodowi, na południe od Sofji, widzieli dwaj wędrosmiey w miesiacu Lipeu okryte śniegiem najwyższe gór cyple; ale massa ta gór nie nalezy do łańcucha Hemus zwanego, i tworzy główną posadę centralną gór Turcji Europejskiej, od której się gałęzie Hemus i Rodope rozchodzą i w opisach ziemi u starożytnych znane są pod nazwi- skamiSeomius i Ot «>/«*, u nowoczesnych zaś pod nazwiskami Dubnitza i Argenlaro. Roślinienie Balkanu potwierdza to mniemanie. Grzbiet tego gór łańcucha, równie jak półnoeny ieh spadek, okryte są gcstemi, niezmierriemi lasami, w których deby, brzozy i lipy na przemian rosną. O porównaniu więc z wyźszemi alpejskie- mi górami myśleć tu nie można. Natura i sztuka rozdzieliły to 50 milowe pasmo Balkauu na dwie f/ęśt.i, którym dać by można zachodniej i wschodniej nazwiska. Linja od Ruszczuku do Edrene (Adrjanopola) pociągnięta, byłaby niejako granicą obu oddziałów, z których każdy przestwór ?5 mil niem. zajuf.uje. Część wschodnia jest niższa, ale ważniejsza pod względem wojskowym, tak V,la jeograficznego położenia swego, jak dla wielu i rozmaitych przystępów. Część zaś zachodnia .mniej jest interesujacą od tój ostatniej. Wyź- ,sza i dziksza, zaledwie zwiedzana kiedy przez woj- ,ska i przez podróżnych europejskieh, wcale prawie jest. nieznaną.' Ze względu wojskowego Hemus zachodni nie zasługuje wcale na uwagę

Strona 61

wodza; gdyż jeśli ten przybywa od północo – zachodu, wówczas zamyka s?ę przed nim (na drodze od Nissy i Sofji do Filippopola i Adrjanopo- la) brama Trajana (Seln Derbent), albo wysokie i urwiste głazy skalne, przez które Maritza z grźmiącym łoskotem do morza archipelagu spieszy, jego pochód do Byzantu ścieśniaja. .Z opisów niektórych podróżnych Wnosie można, iż cześć Balkanu Morzu Czarnemu przyległa, zaledwie dosięga wysokości Turynyskiej góry śnieżystej, kiedy tym czasem cześć druga ku środkowi kraju posuniona wysokość tę przechodzi, i jak się zdaje dosięga Apeninów.7 do 8,000 stóp Wysokieh. Sądzac podług najlepszych kart jco- graficznych, żadna rzeka nie przerywa łańcucha Kalkami, i łancuch ten nie odsadza żadnej gałęzi w prostopadły m kierunku, jak to przy wielu fn- oych górach sie zdarza. Po, obu jednak stronach Balkanu płyną dwie dosyć znaczne^rzcki, w tym samym ki.erufiku jak góry, i podstawę ieh nurtami swemi podmywająe, wpadają do Morza Czarnego. Jedna od strony półnoenej oznaczona bywa na kartach pod nazwaniem Kamtchi, Ra- mesik, Ka-tnezuk, Kusznik allio Kara Ramezc, druga na południe Balkanu ma nazwiska: Urns, Kcssri, Beglideresi, Aidos, Karnnbat. Pierwsza przepływa w kierunku prostym przestrzen 20 milowa i miesza swe wody z morzem Czarnem.nod Ae-Buronn, nn południe Wuriiy; druga, krótką u- biegłszy d"rog(2, '"b(, ztaicdwie 15 mil niemieckieli

Strona 62

, Niektóre szczegóły o murzynach w Senega- _/«. r— Senegalezykowie sa w ogólności wieseli, lekcy, twarzy uśmiechajacej się i przyjemni w rozmowie; lubią namiętnie roskosze. Używa- ją snu koło.południa, ale zato długo w noc nie spią Lubią nadewszyłtko przy świetle xiężyca zabawiać się rozmową, śpiewać i tańczyć a£ do rana; odgłos ieh tam-tamu, czyli pewnego rodzaju bębna, i uderzenia dłonią w dłoń, dają się czesto słyszeć z jednej wioski do drugiej, i to jest znakiem wspólnego do rozrywki zachęcenia.

Podróżny płynacy wieczorem rzeką, zdziwio- py tymi nieustannymi wesołości widokami, mniema zawsze że święta lub uroczystości obehodzą, ale święta te odnawiają się co wieczór…. Taniec murzynek jest bardzo nieskromny. Robią one koło i poruszeniem ciała, równie jak klaska- niem w rece takt oznaczają. Każda z nieh opuszcza kolejno miejsce- swoje, i skacze pośród koła; poruszenia jej jednak tak są nieprzystoj- ne, iż nieśmielibyśmy opisu ieh przywodzić. Widowisko to jest odrażające, i nawet mało do zmysłów przemawia, a żadnego ani na sercu ani na imaginacji nie czyni wrażenia. Prawda, iż tańce te nie są skutkiem rozwiazłości, jakby z razu mniemać możu^; jest to raczej zwyczaj
bardzo zadawniony, który przechowuje »ię niewinnie między tym ludem, tak iż można widzieć dzieci sześcioletnie wykonywające ten taniec, bez zastanawiania się nad jego znaczeniem. Zresztą, płci obie nigdy razem z eobe. nie tan- c/a. Męzczyzni mniej od kobiet'oddają się tej rozi.ywce. Poruszenia ieh sa nagłe i ożywione; naśladują niekiedy walki, niekiedy znowu pijaństwo lub szaleństwo; aa one dziwaczne, nie maja żadnego wdzięku i przyjemności dla oka.

Strona 63

Murzyni Scnegalscy mają również swoieh królów; a ztąd znają dworzan i dwory. A chociaż te przebywają pod słomianemi dachami, zawsze wszelako są dworami. Nie mniej tam znajduje się intryg i ambieji jak w marmurowych pałacach. Maja prócz tego wielkieh urzędników, xiaz.it i faworytów. Mają szlacheetwo dziedziczne, uprzywilejowane, a nawet feudalne. W oczach pospólstwa kraju tego, być umieszczonym blisko xiążat, jest to być na najwyższym szczc. blu szczęśliwości…. Organizacja polityczna i feudalna większej części tych krain podobna jest do tej jaką miała Franeja w XVII wieku. Od króla aż do niewolnika czyli przywiązanego do ziemi, jest tylko jeden łańcuch nieprzerwany powinności i podległości. Każda godność pozostaje w familji, ale bez stałego porządku następstwa. Naczelniey przybierają nazwiska prowincji lub wiosek, któremi zarzadzają. Mają pod sobą innych naczelników; zgromadzaja i

Strona 64

KOLUMB

Opisom podróży lejowych i atortiick, najnowszy c A odkryć jcograficzmyck , mościom statystycznym, oraz s

cznosci zostającym ', poświecony.

Strona 65

7>.'

Strona 66

25

JV" 32. .

c

,. l . Z DHUCiEJ POŁOWK KWIETNIA 1329 ROKU.

IV.

WIADOMOŚĆ O MIESZKAŃCACH NOWEJ ZELANDJI; .

przez R. P. L e s s o n.

(z Dzien. Journ. des Voy.)

Mało jest ludów którychby poznanie równie interessującem było jak Nowo-Zelandjan: ieh umysł hartowny jest połaczeniem łagodności i okrucieństwa, które z historji ludu nowy u twarza obraz. Nowo – Zelandjanie, w istocie, nie idają si^ wcale dzielie tych gościnnych obyczajów jakie znamionują niektóre pokolenia tegoż samego rodu, zaludniajace wyspy morza

B

Strona 67

Strona 69