Strona 344

cy, .a dziewczyna nie zmieniła swojej religji, wystawiając go na wzgardę i pośmiewisko towarzyszów. Powieść ta jest oczywiście naśladowaniem powieści perskiej w tymże rodzaju. Cyta- dclla, jak mó.wią, miała być wzniesiona przoz 'Greków, i łatwo jest rozpoznać ieh dzieło; u. zyskałem rozkaz paszy, aby mnie tam wpuszczono; musselin skłaniał się. do ułatwienia mi wstępu, ale rada Ayanów przedstawiła mu, iż musiałem być niezawodnie szpiegiem, i że z resztą nie miałem z osobnego firmanu z Konstantynopola, a pasza nie miał prawa żadnego wpuszczać kogobąć do twierdzy. Musiałem poprzestać na tćm o czem mi powiadano, to jest że na drzwiach wchodowych znajdował się napis greeki, we. vnątrz zaś starożytne posągi i uzbrojenia. Wi- działem kask i zbroje które z tamtąd były zabrane. Kask był zelazny z spuszczanym nadgłów- kiem; przerysowałem go sobie starannie. Zbroja zrobiona była z kling żelaznych pozakładanych na siebie i złączonych płótnem bawełnia- nem niebieskiego koloru, podobnem do tego jakie w kraju wyrabiają. W opisie jaskiń Amas- sji przez P. Morier zrobionym, autor mówi tylko o trzech, które widział wchodząc do miasta; znajduje się znaczniejsza ieh liezba, whlz.ui- łem bowiem trzy inne na górze u stóp której miasto [jest zbudowane , 'dwie zaś na drodze z Trebizondu. Jedna z tych jest bardzo znakomi* tym pomnikiem. Oto jest jej opis.- wystawmy

Strona 345

sobie gmach 35 stóp wysoki, a 30 szeroki, umieszczony pośród wydrążenia zrobionego w górze, tak iżby go moina okrązyć, wstapiwszy po trzech stopniach do niego prowadzących; góra jest z kamienia wapiennego dajacego się polerowac, tak iż budowa zdaje się być z marmuru. — Dwie kolumny zawieraja fasadę, a wejściem jest małe okno, dość zrobione wysoko, tak iż do uie- go bez drabiny dostać się niepodobna. Nad tym rodzajem okna, widać nieuszkodzony dotąd napis grecki: THZ Apsi EPET2. Nad tą sama fasadą, stanąwszy dogodnie, widzieć można szczątki malowań na samym marmurze bedących; rysunek jednego z nieh jest poprawniejszy niżby m^ zna przypuszczać na tę epokę; zdaje się iż kolory miały wieie żywości; jest to człowiek długą o-, dziany szatą, przepaską w stanie ścieśniona; głowę jego okrywa pewny rodzaj turbanu, a otaczają promienie światła. Niepodobna jest, aby o- znaki te nie odniosły nas do pierwszych chrześcijaństwa wieków; wnętrze, którego widzieć nie mogłem, zawiera dwanaście figur podobnego rodzaju, ale lepiej zachowanych. Znakomita ta jaskinia leży na brzegu rzeki na lewo, o jedno lieue od Amassji. Wzbronienie mi przez mus- selina wnijścia do cytadeli!, było powodem , że i tutaj Ormjanie nie cheieli mnie zaprowadzić; a nawet służący moi towarzyszyć mi tam nie śmieli. Musiałem wice szukać jej sam, podług ieh wskazań i tych jakieh mi udzielili NYieśniacy tu.
rcccy, mniej podejrzliwi nizeli ieh naczelniey (*). Na drodze znalazłem kamień z napisem greckim. Przepisałem go sobie,- sa to imiona własne« Szczątki pomników greckieh posłuzyły do utworzenia przejścia do małego kolegjum; znalazłem tam napis który także przepisałem, ale który nie zawiera zddnego znaczenia. — Wstępując do A- massji, widzieć można dwa meczety, jeden przeciw drugiego; jeden służy za groby monarchów. tureckieh; drugi na skład zamieniony został; na obu są napisy w dawnym arabskim języku; minaret meczetu po lewej stronie stojacego, okryty jest pokostowaną dachówka; wielki kościół w środku miasta znajdujący się i służący za meczet, zawiera cztery posagi; j«den z nieh przedstawia kobietę pieszczącą dziecię; nakoniec, na wzgórzu, widać szczątki starożytnej świątyni. Miastu tak bogatemu w starożytności nie musi zbywać na cudach; i dla tego Turcy i Ormjanie maja obfite ieh zapasy. Jeśli zaraza morowa ciężkie zadaje klęski, wielki meczet gdzie są posagi, zamienia się na kościół, a kij sprowadza Or- mjan na modlitwy; zresztą, podczas nocy, zgromadzają się tam widma (Tachaiti), to jest ta jaskinia która opisałem, przedstawia fenomena podobne, gdyż w czasie upałów, bagna i ogrody przyczyniaja się do ulotniania się gazów, te

Strona 346

(*) Zob. litografowany widok opisnnćj tu góry i jaskini, do tego Ki.u douczony.

Strona 347

tworzą tak nazwane ogniki, które mieszkańcy biorą za duchy, i nie odważają się nocą w.tyih o- kolieach przechodzie. Turcy, podług swego szlachetnego zwyczaju, nieomieszkali zepsuć tych pomników. Utrzymywali oni w jaskini ogień przez trzy dni, a gdy marmur oparł się ieh usi- łowaniom, rzucili się na niego z dłi/tem; ale ponieważ robota ta zbyt długą była dla ludzi tak mało czynnych, dotąd wiec jeszcze konie ieh zatrzymują się przed obrazem jaki im tworzy od- bieie marmuru, i ciągle ieh lękanie sic'utrzymuje. W mieście i w cytadelli Amassji znajdują się Franeuzi, których tam zatrzymano
czasie
wyprawy egipskiej; jeden z nieh P. MiJlias, wyrył nazwisko swoje w jaskini; inny został Turkiem, i przy wymianie jeńców porzucił małżonkę którą pojął; nie mało byłem zdziwiony kiedy raz przyszedł do mnie młodzieniec oświadczając mi że jest moim ziomkiem, i że mu z lego powodu winienem uczynie jaki podarunek.

Porównywając rozmaite pomniki jakie się znajdują w Sivas i Amassji, wątpie nie można, ze z jednego prawie pochodzą czasu, że je należy odnieść do epoki podbieia Azji mniejszej przez Arabów, i .do czasów prześladowania chrześcijan. Pomniki arabskie tak wydatny mają charakter grecki państwa wschodniego, iż dla ieh budowy trzeba było bliższych i przyjaźniejszych miedzy dwoma ludami stosunków aniżeli były te o jakieh nam niewyraźne dzieje owych czasów podają. Mogłaby one zrodzie bardzo ważne pytanie, które dotad jak mniemam nie było rozwiazane. Kiedy Arabowie osiedli w Karamanji, i posunęli się aż do Konstantynopola, jakież było położenie ludu zwycięzkiego względem zwyciężonego? Musiały bez watpienia istnieć pomiędzy niemi jakieś umowy i wstrzymania kroków nieprzyjacielskieh , które dozwoliły pierwszemu wprowadzie do siebie sztuki drugiego.

Strona 348

RozmaitoŚci,

Wyspa Terceira.— Znana od Rzymian pod. imieniem Tertiaria, najznakomitsza jest z grupy wysp Azorskieh, leży o 15 stopni ku zac',odovi, względem Portugalji. Ma 15 mil długości,' 6 szerokości, 22 obwodu (25 na stopień). Otoczona spadzistemi skałami, które ją niedostępni} czynią: ma tylko niektóre przystępne miejsca , które obwarowano. Wyspa ta jest bardzo przyjemna. Gory mają na sobie płaszczyzny. Podlega trzęsieniom ziemi; nawet r. 1761 utwórzył sie. tu bardzo straszny wulkan. Wód ma podostatkiem, a grunt bardzo zyzny. Wina jej są średniego gatunku; lecz za to wielki wywóz pszeniey, maisu, grochu okrągłego i szablastego; co wszystko idzie do Lizbony. Widać tu drzewa kasztanowe, morwowe", cytrynowe, pomarańczowe i jabłonie. Pastwiska zywią piękne bydło,

Strona 349

szczególnie woły są piękne. Najgłówniejszy jednak handel tej wyspy składa pastel, drzewo do budowy i jabłecznik.

Mieszkańcy są dobrze zbudowani i pełni do- wcipu, kobiety szczególnie są żywego umysłu i wesołe. Powszechnie panuje tu wstrzemięźliwość, praca i siła. Ludność wynosi 60,000.

Należy, jak wiadomo, do Portugalów. Famie/ tna jest w dziejach wygnaniem Alfonsa IV, syna i następey Jana IV, który wsławił się korzy- ściami odniesioneuii nad Hiszpanami, a potem wygnany, jako niezdatny do rzadów, przez żonę, która polubiła don Pcdra młodszego jego brata. Wrócił on potem do Portugalji, i zakończył zycie pod Lizbona 1563. r.

W czasie ostatnieh wypadków w Lizbonie, wyspy azorskie uznały władzę Miehała (Miguela). Jedyna wyspa Tercoira została wierna Don Pe- drowi i królowej Portugalji Donnie Marji da Clorja jego córce. Posiada dwa miasta, Angra j Praja.

Angra jest stolieą Tcrcciry i wszystkieh Azorów; ma port dobry, przez dwie cytadelle bro- niony, i jest stolieą biskupa. Gubernator Azorów ma tu swoja rezydeneję: jest ona miejscem wytehnienia zwyczajnćm okrętów portugalskieh płynących do Brazylji i Indjów, Ludność wynosi 6,000.

Praja ma port ożywiony handlem; ludność 4,000. Pod działami Prai, 16 stycznia tego ro.
ku cztćry statki portugalskie, płynące z wy- ' 'cliodźcami z Plymuth, zostały napadnięte przez dwie fregaty angielskie, które do nieh ognia dawały; zmuszone płynąć z niemi do przyladka Finisterre, schroniły się szcześliwie do Bre- stu.

Strona 350

Połów koralów w Trepanie. — Korale zwy. kle w lecie w czasie ciehcgo morza są poławiane. Starożytni używali tu do połowu, podług IMinjusza, sieci i żelaznych narzedzi. Mieszkańcy Trepanu biorą w dzisiejszym czasie zwykle tylko sieci. Każda barka ma z soba cztery sieci; sieć zwykle szeroka jest na pięć pal mów (stóp), ale daleko moeniejsza i wieksze ma oka niżeli inne rybaekie sieci. Każda sieć w z ma- cniona bywa- drewnianym krzyżem przymocowanym do jednego z czterecb końców; ramiona jego pięć palmów wynoszą i mają przytwierdzone kamienie cieżkie; tak przygotowana sieć rzu-> oa się dp morza. Kilku sterników w rozmaite kierunki wprawiają łódź^ tym sposobem spu- s^cza się sieć z krzyżem na dno morza. Korale przyczepiają się do niej, wyrwane z dna morskiego i na wierzch wyciągnięte. Rybacy łatwo poznawają swój połów, wyciągają go na statek, i na nowo sieć zarzucają. W taki sposób odbywa się sztuka poławiania korali. Wydobyte z morza maja surową na sobie powłokę, podobną do

Strona 351

świeżo spalonej cegły. Zdejmuje sin ona żela. znćm narzędziem, dopiero w ówczas właściwa barwa morskiego tworu się ukazuje; nakoniec ffiy wielkim mozole stnje się połyskująca. Te robotę odbywają na młyńskim kamieniu, trąc piaskiem czerwonawym, lub też pewnym gatunkiem ziemi Tripolitańskiej, w sposób używany do gładzenia drogach kamieni. Korale szacują się zwykle stosownie do wielkości, grubości gałęzi, lub barwy; najszacowniejsza jest czerwono- ciemno-brunatna. Stanowią w Trepanie znaczną bardzo gałęź przemysłu i handlu; corocznie wysyłają znaczną ilość tak surowych jako i wyrobionych korali do Alexandrji w Egipeie, do Liz" bony i Livorno, zkąd idą do Azji i wchodnieh Indji, gdzie są bardzo poszukiwane i szacowane. Męzczyzni i kobiety uzywaią ieh tam do o- zdoby, jak my perły które ztamtąd przychodzą. Korale posłużyły do wprowadzenia i dały, wysoki popęd rzeźbiarstwu w Trepanie. Dla ze- wszechstronnego poszukiwania i wysokiej ceny tego produktu, rzecz naturalna, że dowcip ludzki usiłował szlifowanie, rżnięcie i kształty do doskonałości w różny sposób przyprowadzie. Dowód że rzeźba nie bardzo dawno w Trepanie znana była, spoczywa na tym względzie, że rzeźbiarzy i snycerzy wszelkiego rodzaju, pod imieniem Corallari.obejmują, a nawet od nieh uliea^ gdzie swoje mieli rzeźbiarnie nazwisko otrzymała. Rznięcie koralów otworzyło drogę do innych sztuk,

Strona 352

bo sztukmistrze zwrócili swoją czynność do o- brabiania alabastru, drzewa, kości słoniowej, .a nawet do, konehów i bursztynu.

t

Jezioro Luzana.— Na górze Cebret w Galicji hiszpańskiej jest jezioro, które chociaż od morza na 12 mil odległe i wzniesione znacznie nad powierzchnię morza, ma perjodyczny przypływ i odpływ. Prócz tego niestałe ma wody bo raz jak lód zimne, drugi raz gorace. Uważano że iin jest powietrze cieplejsze tóm obfit- sze są jego wody.

Grzeczność murzynów w Senegalu*— Kiedy murzyn Senegalski opowiada przyjacielowi swemu jaką bajke , która tam podobnie jak miedzy ludami ucywilizowanemi Europy z ust do ust przez podanie przechodzi, mówi on naprzód: Leb-on-na, co znaczy zrobiłem bajkę, albo też mam tu bajkę; zwyczajne wyrażenie : razu pewnego, odpowiada prawie zupełnie wyrażeniu senegalskiemu. Grzeczność murzyńska wymaga, aby każdy obeeny odpowiedział na to: Lou-po- , on-ne, co znaczy to jest zrobione dla rozrywki, ' albo to jest zabawne! Na to odpowiada opowiadajacy: Am-on-ne-fi, czyli to znajduje tu miejsce, nakoniec odpowiadaja obeeni Da-na-am, czyli to powiada albo to znajduje miejsce,. i dopiero zaczyna sic opowiadanie.

Strona 353

GAZETA PODRÓŻY I JEOGRAFJI.

ANGLIA. Podróżny znany Buchanan opisuje, iż tłyszał w Indjach wschodnieh s'piewaczkę, która tam była tum, czem u nas Fani Pasta. Cała jej sztuka zasadzała się na trylach które bardzo czysto oddawała, zatykając sobie jedną dziurkę u nosa , a w drugą palcem rnz po raz uderzająe. Pr.iwda, n:ówili krajowcy,. że wy Angliey jesteście w wielu względach wyżsi od nas, jesteście rozumniej- >i, zręczniejsi, bogatsi, ete.; ale co do śpiewa , sami przy- tani mnsieie, ie nam bynajmniej zrównać nie potraficie. —Na wyspie Trinidad obowiązywały dotąd pewne .z czasów hiszpańskieh pocbudzace ograniezenia mieszkańców rodu afrykańskiego. Król angielski zniósł teraz te ograniczenia i postanowił, aby wszyscy mieszkaiicy bez różniey równi byli w obliezu prawa. ,

HISZPANJA. W roku zeszłym założono w Hiszpanji przeszło 30 mił drogi stucznej, wystawiono 27 mostów, ł 70 wodociągów, na co wszystko wydano przeszło 15,000,000 rcalów.

— W Ponferrado dało się Znowu uczuć trzęsienie ziemi d. 10 kwietnia i w dniu tym śnieg padał. Podobnież padał śnieg w tym samym czasie na górach 'Guarrama o 11 iuil od Madrytu.

— W miejscu gdzie stało miasto Guardamas, nie ustaje trzęsienie ziemi, i ujdzą, ie cała tamtejsza powierzchnia ziemi zapadnie sie. W miejscu gdzie Almoradi stało , d 13 kwietnia wznawiało się jeszcze trzęsienie ziemi. W Murcji dało sie uczuć jeszcze d. 18 kwietnia.