Strona 32
t
serce, a przynajmniej postawie człowieka na tym szczeblu udoskonalenia, żeby serce nie miało co zarzucie głowie. Utrzymywano w Grecji, że gady pozbywają się swego jadu, skoro raz u- żyją pokarmu na Helikonie.«
Pominąwszy obszerne opisy uniwersytetów w Cambridge i Oxford, które wiecej z powodu o- ryginalności swojej, jak znakomitości pod wzgledem naukowym są ciekawe, zakończymy rys dzieła iiaszego autora wzmianką o okolieach Londynu. »Okoliee Londynu, mówi on, nie są w ni- czćm podobne do okolie miast zwyczajnych. Dokadkolwiek jedzie się ciągną się długie przedmieścia, które z odległemi niegdyś wioskami si? łączą, a inne w siebie pochłoneły. Wioski te niepodobne także do zwyczajnych wsi, lecz wy- dają się jak najpiekniejsze miasteczka, ozdobione pieknem! domami majętnych bankierów i kupeów, którzy tam od zatrudnień handlowych szukają wytehnienia. Wszędzie prowadzą ocienione drzewami gościńce, a poi* podobne są "flp o- grodów, które dostarczają w obfitości warzyw, owoców j kwiatów dla stoliey. Nie milszego jak wydobyć się z. zaciemnionego dymem i zepsute- mi wyziewami Londynu, na te wesołe i czarujące okoliee, i oddychać świeżem i balsamieznóm ieh powietrzem. Mógłbym tu mnóstwo takieh, miejsc szczegółowo opisać, gdyby szczupły zakres dzieła nie radził mi ograniezyć się tylko
No comments yet.