Strona 45

ne, iż wstydem by było je przytaczać; dosjć

będzie nadmienie ten jeden szczegół e ffisznu, który mniej od innych dziwaczny, dać jednak może dostateczne o nich wyobrazenie*

»Pewnego dnia,. mówią Bramini, Wisznu 'iprzechodzac się sam jeden, natrafił na jezioro, )iw którem kąpało się. kilnaście dziewcząt; zbliżył się do nieh i wzywał aby wyszły z wody; »ale wMzac że je wstydliwość wstrzymywała, i )iobec»ość jego nie dozwalała im wyjść na brzeg', »zabrał ieh odzienia i zaniósł. na szczyt drzewa, »na klórc i sam sie wdrapał. .Dziewczeta zaczc- »ły go błagać aby im oddał szaly; ale on odpo- 'iwiedział, że tylko tym odda które wzniosą re/- »ce ku niebu, co one natychmiast uczyniły, i »dobry Wisznu zwrócił im odzienie..*

Najdziwaczniujszem bożyszczem w pagpdach jest wyobrażenie bóstwa Puleyar; postać jego składa sfę z głowy słonia osadzonej na ogromnym kadłubie; potwór ten siedzi z zał&żone- mi nogami; u stóp posagu znajduje się szczur^zwie- fzę ulubione od bóstwa, bcdącego zarazem We- nerą i Pryapem starożytnych; cześć jego jest nader nieprzyzwoita.

W światyniach bóstwu tema poświęconych, widzieć sie daje u drzwi figura kamienna dwie lub trzy stopy wysokości majaca, nazywają to bożyszcze Lingam, i na niem to siadają w o' . .

  1. No comments yet.

  1. No trackbacks yet.