Strona 122

. dnychźe powtarzają proporcjach. Ileż czasu wy- magać musiały snycerskie ozdoby ieh pirogów? Sposoby przez które doszli do gładzenia bardzo twardego kamienia nefrytu, i kształtowania z niego jakkolwiek niezgrabnych i okropnych bożyszcz, dowodza wszelako zręczności mechanieznej i wcale nam nie są znajome, chociaż watpie nie moźna iż są owocem cierpliwości i czasu.

Cały ogół wyobrazeń Zelandjan o Istocie Naj. wyższej, nie jest nam zupełnie znajomy. Ile jednak sądzie o nieh możemy z rozmaitości ieh dogmatów, zdaje sie iż religja ieh jest niezmiernie starożytna, i składa się z lieznego szeregu wydoskonalonych bardzo pomysłów, które W ieh podaniach zostały nadwerężone jedynie przez odosobnienie, od tego czasu jak lud ten oddzielił się od rodu, którego jest gałęzią. Zelandjanie mają dawne podanie, które naucza iż naddziadowie ieh opuścili jakąś wielka wyspę dla zamieszkania na Nowej Zelandji; ale zasłona pokrywająca głęboką ciemnością ieh pochodzenie równie jak ieh zwyczajów, rozdartą by

. jedynie być mogła przez gorliwe badania .człowieka uczonego, któryby zamieszkał na tych wyspach, a być może iż missjonarz Kendall wyświadezyłby był znakomite pod tym wzgledem, przysługi, gdyby go nie była zupełnie' zajmowała myśl ta wszelkie inne domysły przemagająca, iż religja Nowo-Zelandjan pochodzi od systematu potrójnego bóstwa Pitagoresa, oni zaś sami od E-

  1. No comments yet.

  1. No trackbacks yet.