Strona 130

przybywa pomiędzy swych wojowników. Dzieci naczelnika nie dziedziezą godności lej po jefjo śmierci, ale bracia jego podług porządku starszeństwa. Zwykle mianuja tego naczelnikiem, Ito.posiada najpowszechniejszą sła-wę * mcztwa, nłeulękłości i roztropności. W wojsku, zdanie jego przeważa inne co -do sposobu uderzania na nieprzyjaciela. Do zgromadzenia wojowników ewoieh i .prowadzenia ieh na wojnę nie ma or» innych bodźców oprócz liańliy, która okrywa łvch coby się wahali dzielie niebezpieczeństwa; rzadko się zdarza aby pobudki jakie ogłasza do wyprawy i rady co do jej prowadzenia, nie były dostateczne do .zgromadzenia wojska.. Kiedy Atax (Bóg) zada wojny, nie ma nigdy różności w zdaniach. Naczelniey wszystkieh pokoleń składają radę, do .której przypuszczeni «ą kapłani, a nawet i prości wojowniey, którzy posiadają sławę w czasie wypraw nabytą. Ciała zabitych na- .czelfiików, których -głowy zachowują jako znaki .oddziałów, służą za przedmiot ofiary /ony ich oddawane byw-ają nieprzyjaciołom i ulegają takiemuź losowi, lub poświęcają się same. W razie śmierci naturalnej którego z naczelników, na grobie jego czynią ofiarę z ludzi. .; ;.

Najokropniejszy zwyczaj o jakim wspomnieć musimy, jest ludoźerstwo, którego żaden lud nie dopuszcza się ani tak otwarcie, ani w sposób tak oburzający jak Zclandjanie. Chciwi zemsty i mordów, ci okrutni ludzie jedzą z roskoszą drgaj»ce członki nieprzyjaciół poległych pod ich ciosami…. Skutkiem tych obrzydłych zwyczajów, nabrali oni gustu. do mięsa. ludzkiego, i uważają za szczęśliwe i za uroczyste te dni w których i»ają sposobność' niem się nasycać. Naczelnift hi^pahu Kauri, na wyspie U-Motti-Arohia wy- zn.ał nam nawet iż czuje największa roskosz po- źibając trupa. Mózg uważał za najdelikatniej. szy, a tylną ezęść eiflła za najposilniejszy przy. smak; ale widzac.jaką to,w mts zgroaę sprawiało, oswiadezył ze nie jedli nigdy Europejczykow (Pateka), ale. jedynie złośliwych ludzi od! racki Tamizy i odnogi Merkurego, a przybiera- jąc pieszczotliwy prawie wyraz twarzy, przy, Jfał, iż Europejczyków uważali za swych ojców, ponieważ cidostarczali im prochu do zabijania nie- przyjacioł: Trapy krajowców zabi'ych na pohj Bitwy, bywają zawsze porerane; »ic ma jednakze pewności czyli jedzą i mięso niewolników, któ*, łych w rozmaitych okolicznościach poswięcają..

  1. No comments yet.

  1. No trackbacks yet.