Strona 135
J ' ' ' ^
'tlen * krwiożerczych wodzów pokazywał nam
.kilkunastu jeńców których własna ręką pojmał,
i prosił nas usilnie, abyśmy przyjęli silnego i płe-
. czysłego młodzieńca, za którego żądał tylko je-
..«lnego muszkietu. Okręty angielskie potrzebują-
.ce majtków, dostaja często pewną liezbę.niewol-
wików za proch i strzały. „ .
Głowa naczelnika słuzy niejako za sztandar dla jego pokolenia. Ile zwycięzka strona dumna jest z jej posiadania, tyle zwyciężeni, a szczególniej rodzina jego, w smutku są. pogrążeni. Głowę tę zachowują starannie, a kiedy zwycięz- kie pokolenie żąda pokoju, posyła głowę naczelnika pokoleniu któremu on dowodził. Jeśli to na jej widok wydaje wielkie okrzyki, okazuje łyt^ sposobem że chce wnijść w układy i przyjąć podane warunki; jeśli zaś przeciwnie, pa- trzy na nią okiem ponurem i zachowuje głębokie milczenie, oznacza to że pragnie pomście się jego śmierci, że wszelkie układy mu się nie po- dobają, i że nakoniec chce rozpocząć kroki nieprzyjacielskie, a w ówczas walka odnawia się.z zaciętością. Jest to wszelako wielka pociechą dla zwyciężonych, kiedy wiedzą że nieprzyjaciele zachowują głowy ieh poległych nacaelni- .ków; spodziewają się bowiem kiedyś je odzy, skać. Kiedy jm są oddane, zachowują je z religijną cześcią i uszanowaniem; ale od czasu jak je korzystnie mogą. pozbywać Europejezykom, mało zostaję głów nie sprzedanych. Tooni pokazywał nam głowę jednego ż naczelników od rzeki Tamizy, która zachowywał dla oddania jć.j Swemu synowi.
No comments yet.