Strona 144

cie. Najlepiej jest najmować w Krakowie lekki koczyk lub bryczkę, a inny powóz pod kuchnie i rzeczy, jako tez konie furmańskie, które w pęku zręcznego Krakowiaka, drugiego dnia bez watpienia dostawią do Szczawniey. Za przybyciem na miejsce, konie zwyczajnie od pra w u ja. się, a na powrót najmuje sio w Szczawniey, albo co lepiej jest, w pobliskiem miasteczku Krościenku. Winienem tu osłrzcdz, iż za przybyciem do miasteczka tego, mieszkańcy zwykle zalecaja wodę mineralna tarheczną, do pieia i kąpieli. Woda ta podobna jest wprawdzie d.» Szczawniekiej, nie rrioźe jednak być zdrową, B powodu , iż w czasie mojej tam bytności w r. 1826, ze zródła Krościenkowskiego wydobyto znaczna ilość czystego żywego srebra: a chociaź mieszkańcy mieli podejrzenie na sasiadów Szcza- wniekieh, iż przez zazdrość kruszcu tego do ich wody wrzucili; jestem atoli przekonany, ze kruszec merkurjnlny istotnie w tamtych górach znajdować się może. Przeprawiwszy się z ostrożnością za Krościenkiem przez bystry Dunajec 4 nad szumiącym potokiem Szczawniekim do niego wpadającym, odkrywa się piękna dolina, z obu stron wyniosłem! ścieśniona górami. Minąwszy pierwsza wioskę Nizsza-Szczawnieę, dalej cokolwiek leży Miedziuś, wioska złożona z kilku chat, i dla tego tak nazwana, iż leży między Niższą a Górną Szczawniea. Tu mieszkania sa prawie najwygodniejsze; lecz że nieco

  1. No comments yet.

  1. No trackbacks yet.