Strona 152

x

wegierskieh: a że mało jest cienia, .przechadzka kończy się zwykle na przebieźeniu wsi iSzcza« vniekieh gór, z których widok bardzo vsp.i- niały na Wcgry i Tatry. Nie masz tam wpra- -wdzie zabaw podobnych tym, jakie się w zagranieznych miejscach kąpieli znajdują; lecz te, zdaniem mojein, mniej sadła chorych potrzebne, a zbierania się wieczorne małych Jccz dobranych towarzystw, nader są przyjemne. Wreszcie, za wodę nie się wcale nie płaci; chybaby kto życzył sobie pewną jej ilość zabrać z sobą.

Nie od rzeczy będzie uwiadomie osoby udające się„do Szczawniey, iż za przybyciem na miejsce, obowiązane są okazać paszport wmieście cyrkuławem, co się ułatwia przez tamccznego dozorcę lub pisarza, za małą nagrodą. Podobnież się postępuje z listami, które on na pocztę posyła. Cheąc mieć częstszą kommunikacjo z miastem cyrkułowem Sączom czyli Sande- czem, najmuje się górala albo dziewczynę, idaca na targ dwa razy na ty dzień, aa l lub 1|. ryń- skiego bankocellami, którzy ścieżkami przez gó- .ry rychło drogę te odbywają, i razem dają zręczność łatwiejszego, sprowadzania świeżych zapasów.

. Niektóre osoby po wodach Szczawniekieh, zwykły udawać się do wód Bardjowskieh (Bart- feld) w Węgrzech położonych; w tej mierze jednak należy zasięgać rady lekarzy. .

  1. No comments yet.

  1. No trackbacks yet.