Strona 200
odurzona; szczęściem miałem tyle przytomności umysłu i iż nie przelakłszy się zrzuciłem ją z posłania na ziemię; Zabiłem ją z łatwością, zawołałem znajdujących się wpobtiskościlndjan i pokazałem; ale wszyscy krzyknąwszy z prze* śtrachii i uciekli j był to bowiem gatunek żmii czarnej, z źółtemi pierścieniami i punktami czer^ wonemi, której ukąszenie w pieć minuto śmierć nieuchronną przyprawiało.— Wszystkie chaty były hapełniorte Indjanami zgromadzonymi na zbiór' rośliny coca, której plantacje 7 do 8 legu- as w głąb, a do 50 leguas to szerz się rozciąga;, ją) w czasie tego zbioru zgromadza się często do 3,000 Indjan Obojej płci; skoro jednak robo^- ły ukończą, wszystko się Rozchodzi i miejsca te znowu martwość i samotność zalega. Znajdują feię. tani nawet i handlarze przcdająCy rozmaitą zywność i jak się spodziewać można, nie drogo; zwykle biorą W zamian roślinę coca, której funt kosztuje tutaj półtora rcala; przedająją wCollad .J>ó 3 db 4 realc za futat. Muły nasze bardzo po- łrzebbwały kilkudniowego wypocźnienia, Co dli iniiie wielce było prźyjemhem, niOgłelri bowiein. zostać taiefco dłużej pośród tej zachwycającej dó^ lirty.-*- Do koła hiej rozciągają się wysokie lesiste jjóty, Airoda czysta jak kryształ odbija błękitne tło pięknego nieba; prźemijące deszcze nie trwa^ ją dłużej bad kwadrans, a hiebd ukazuje się zno* wu tak błękitne itaji pogodne jak pierwej. Trzy ttiblkfe parowy t»J«hodzą z tej dolihyj ż
No comments yet.