Strona 206
pourządzanych grotach; sa one ciemno-niebieskiego koloru, mają czerwoną prazkc około szyi i tr/y żółte piórka na głowie; wielkością podobne są do kruków, i siedzą zawsze na szczytach najwyższych palm, dla tego trudne są do złapania; stftelałem do nieh kilka razy, ale zawsze chybiłem.— Nakoniec zamilkło wszystko, mój Cieerone i Indjanin zrobili obwód z palących sif kawałów drzewa około miejsca mego spoczynku, i położyli sic przy mułach w przestrzeni obwodem oznaczonej. Ta chwalebna przezorność była zachowana jedynie względem nieproszonych gości.— Ale teraz usłyszeliśmy zupełnie inny rodzaj muzyki, która tak jak niebo od ziemi różniła się od pierwszej.— Odezwało się ryczenie, wycie, mruczenie, świstanie i sykanie; towarzysze moi przeżegnali się i odmawiali ave maria jedno po dru- giem, a na nieszczęście oba różańce zginęły im v'podróży. — Miałem przy sobie nabitą fuzję i długi nóż w pogotowiu do obrony. — Odgłosy coraz się bardziej zbliżały; przerażający nako- niec ukazał się widok: tygrysy, lamparty, niedźwiedzie, węże i cała trzoda nieznanych stworzeń stanęła tytko o 10 kroków od ognia, strzegąc każdego wyjścia. Zimny dreszcz przebiegł po ciele „mojem, włosy mi powstały na głowie, porwałem za fuzję, i na los- szczęścia strzeliłem pomiędzy gromadę. — Całe zgromadzenie jak proch się rozsypało, a w dwóch minutach scena zupełnie próżna była. Wybiłem się zupełnie ze
No comments yet.