Strona 212
ucieczki skłonie. Usiłowano nawet otworzyć z nimi handel zamienny, i dawać im sól, paciorki szklane, zwierciadła, czerwone materje, noże, noży. czki i t. p, za pepitas, którego mają bardzo wielką obfitość i wartości złota nietylko nie umieją cenie, ale nawet nie znaja; ale są oni tak nierzetelni, iż wielu z handlujących utraciło przy tej okoliezności życie, i dalszych zamiarów handlowych zaniechano. W porze roku suchej robią oni niekiedy wycieczki do ucywilizowanego Peru, w oddziałach ze stu ludzi złożonych; napadają w nocy na wsie, zapalają domy i mordują mieszkańców, a jeśli ci uciekają z pośród płomieni, strzelają do nieh zatrutemi strzałami. Częstokroć, przez ieh kraj przejeżdzająe, możi;a być ugodzonym strzałą, która nie wiedzieć z z kąd wypadła. Nie należy kurzyć tytuniu, o- gień albowiem albo dym tytuniowy zdradza podróżnego, przed oftrowidzącem okiem i delika- tnćm powonieniem krajowców. Lękają się oni niezmiernie broni ognistej i wierzą że Tutu* czyli djabeł ten huk wydaje. Są zawsze okropnymi w czasie wojny; w jednej prawie chwili z oddalenia o milę, tuż w pobliskości się znajdują; najbystrzejsze rzćki w pław przebywają, i nigdy prawie strzałą celu nie chybią.— Każde pokolenie ma swoją osobną mowę, która w ogólności skła~ da się z nieprzyjemnych tonów gardłowych. Znajduje się między nimi wiele kobiet bardzo ładnych i zachwycających pięknościa, któreby prawdziwą Korą być mogły.
No comments yet.