Strona 223

W dalszej podróży do Kachecji, wziąwszy tłumacza , udaliśmy się najbliższa drogą do Telaf, prowadzącą przez kilka wzgórzów i małe wazkie doliny, które w części są zyzne, lecz źle uprawione, w części dzikiem i różnego gatunku drzewami .Zarosłe. Na wielu tych wzgórzach, znajdują się zwaliska rozburzonych chrześcijańskieh kościołów i klasztorów (w dawniejszych czasach przez Gruzyjskieh Carów, a w większej części przez Carowę Tamar zbudowanych) które okazują ślady większej w owych czasach ludności tych okolie, a które teraz opuszczone i rabunki dzikieh barbarzyńskieh sąsiedzkieh narodów przypominające, zapadajace się mury w głuchych pustyniach przedstawiają. Zastanawia to moeno, jak ta mała garstka Chrześcijan w Gruzji i Arme- nji, mogła się utrzymać od kilku wieków pośród potężnych narodów mahometańskieh wokoło mieszkających. Podania o dzielności ieh w dawnych czasach zachowane są dotąd w pokoleniach dzisiejszych. I teraz Gruzjanie byliby dzielnymi wojownikami i mogliby, mając lekkie,

  1. No comments yet.

  1. No trackbacks yet.