Strona 228

»Ojeze, chmura się; między nami rozciagnęła, wielka nas przedzielała droga. Mawiano mi: chmura gradem padnie,, a droga zamknięta będzie. Ale dziś widzę twarz twoją, i ona mnie pociesza.

»Ojeze, mawiano że czerwoni ludzie nie zdołają tej przebyć drogi. Jam to przedsiewział, a. ona jest ieh scieszką prowadzącą, do Wielkiego Ducha świat napełniajacego.

»0jeze, gdym ujrzał mieszkanie twoje, widziałem że jest białe i piękne.

))Ojeze, Duch Wielki dał dzieciom swoim Win. nebagom roślinę dobra i miła do palenia; jest ona w tej fajee, daję ci ją na znak przyjaźni.

wOjeze, mówiono mi że serce twoje jest czarne, ale ono nie jest czarne. Jestem tak stary jak ty; mowa moja jest krótka; oto jest jeden z naszej gromady który lepiej niż ja mówie będzie.«

W ówczas przystąpił młody Winnebago, zapalił fajkę, a stary wojownik podał ją prezydentowi. Kolejno .podawana była przytomnym , a w miarę jak się dym wznosił, Indjanie wydawali chrapliwe mruczenia na znak uradowania. Prezydent kazał w ówczas tłumaczowi przełożyć te słowa do Winnebagów.

»Patrzajeie na oblieze niebios, jest ono bez chmur. Słońce świeci nad nami, a Wielki Duch rad jest naszemu spotkaniu. Zanoszę modły aby słońce przyświecało powrotowi do siedlisk ojeów waszych. Po waszem odejściu , patrzeć będę z

  1. No comments yet.

  1. No trackbacks yet.