Strona 278

»Przybyliśmy do bram Ratungi, miasta.przyjemnego , zbudowanego w amfiteatr, na spadku i do koła podstawy małego pasma granitowych wzgórzów, których szczyty tworzą pewny rodzaj cytadelli. Otoczone gęstymi lasami i opasane murem ziemnym 20 stóp wysokim, a około 15,000 st. obwodu mającym, ma prócz tego do koła rów suchy, a wchodzi się do niego dziesięciu bramami. Domy są z ziemi stawiane i okryte trzcina; kolumny utrzymujące pawilony i drzwi ozdobione są płaskorzeźbą, wystawiającą węże boa duszące antylopy, wojowników z orszakiem doboszy i muzykantów, i t. p. Otoczeni eskortą nasza, oraz najlepszymi muzykantami z miasta, i tłumem męzczyzn, kobiet i dzieci poruszających chmury kurzawy, a pomiędzy które- mi ludzie królewscy z wielką trudnościa robili dla nas przejście za pomoca biezów i kijów, których jednakże oszczędnie używano., przebywszy pięć mil drogi, dostaliśmy się nareszcie do miasta, gdzie nas król Yourriba oczekiwał. Siedział on pod pawilonem przed mieszkaniem swo- jem; dwa parasole czerwone i dwa niebieskie rozciągniete były nad głową jego, za pomocą długieh kijów opartych na ziemi i utrzymywa-

ł

v

  1. No comments yet.

  1. No trackbacks yet.