Strona 310

trzebowali hubkę, a nie znaleźli żadnej istoty roślinnej tyle suchej aby ją zastąpie mogła; dla tego w końcu swego tam pobytu, było ieh usil. nem staraniem utrzymywać ciągły ogien y chacie, zwłaszcza podezas nocy; bo gdyby nieszcześciem był zagasł, nie mieliby żadnej nadziei rozniecenia go znowu; jakoż ten ogień święty był jedynym, a przynajmniej głównym przedmiotem ieh sprzeczek; młodszy lubił spać bardzo wiele, Proudfoot wice musiał najeześciej czuwać nad, Oi gniskiem; a ile razy obadwa na dłuzszy czas oddalali się od chaty, przykrywali go, starannie znaczną ilością ziemnistej murawy; czasami nawet dla większego bezpieczeństwa, brali z soba torf zapalony.

Podług Horsburga, wyspa ta ma około 13 m'l obwodu; jednakże obaj majtkowie, którzy raz cały dzień poświęcili na jej zwiedzenie, sądzą że mą blisko 20 mil. Wdrapała sie dnia pewnego n* najwyższy punkt wyspy, i przekonali się że to był krater wulkanu, więcej niż sto jardów śre-. dniey mający, a tak głęboki, że nie mozna było okiem zmierzyć przepaści. Wyspa , oprócz pietruszki której wielka ilość sie znajduje, nie wydaje żadnych płodów na pokarm służących. Grunt jest okryty gęstemi krzewami i trawami;' do posłania i przykrycia w nocy, majtkowie nasi mieli tylko suchą trawę.

W zimowych miesiących śnieg Vvcale nie padał, ale grudy i gołolodzie ciągle trwające, sprawiały nadzwyczajne zimno. Przez cały czas zostawali w bardzo dobrem zdrowiu, a jedynym przypadkiem jaki ieh'spotkał, było wpadniecie Proudfooda w dół głęboki, w skutku czego zraniwszy sobie ramię, przymuszony był leżeć przez cztery miesiące.

  1. No comments yet.

  1. No trackbacks yet.