Strona 334

głową podróżnego. Służacy mój, Mudey, którego czeste w tych okolieach podróże oswoiły z podaniami miejscowymi, powiadał mi, iż pewna królowa Fantisów, poróżniwszy się zmęźemswo-. im o złoty tron który posiadać chciała, uciekła od niego, uprowadziwszy z sobą cześć jego poddanych, zbudowała u stop jej góry miasto któremu dała nazwanie Almena, i opasała je murami z granitu, których szczatki widzieć się dawały.

»fo. 7 czerwca, jadąc ku poładnio-wschodowi, przybyliśmy około południa do bram miasta o- szańcowanego, zwanego Nammalik; zasłania je góra, a z innych stron mur z ziemi ubiły. Góra jest spiezasta, i okryta gestym lasem, zamieszkanym przez tysiące hijen, tygrysów, szakalów, małp, których przerażajace wrzaski przez całą noc. oka mi zmrużyć nie dozwoliły. Zwierzęta te tak są żarłoczne, iż mieszkańcy nie mogą u- trzymać ani wołu, ani barana, ani kozy; dla tego nie ma tam wcale mięsa do jedzenia. Naczelnik dał nam na mieszkanie szałas, i poczęstował nas tnn/iem, robionym z soku obrzydłego. owocu zwanego chlebem małpim. Dwaj Fella- howie przybyli od króla Zegzeg, zapytując mnie dokąd się udawałem, i natychmiast się oddalili. ' Dowiedziałem się później iż donieśli panu swemu że dążyłem do Funda, z dwoma mu- łami obciążonemi skarbami i pysznym koniem, którego miałem ofiarować królowi kraju lego.«.

  1. No comments yet.

  1. No trackbacks yet.