Archive for September, 2002
dobnie jak i Yamyanie, ieh sąsiedzi Lan- der saledwie nie uległ przemocy utrudzenia i pragnienia pożerającego: nWidząc sie w niemożności odbywania dalszej podróży, mówi on, kazałem Pascoemu aby zatrzymał wielbłądy i poszukał wody. Tymczasem zsiadłem z konia, i spocząłem przy drodze, pod drzewem; rzadkie liscie słabo mnie zasłaniały od promieni afrykańskiego słońca, od którego.rozgrzane wędzi-, dło [ READ MORE ]
jącego tego czynu miłosierdzia, wyrzucali mu z żywością że dozwolił napie się chrześcijaninowi ;'ale on, pokazując im dwururną strzelbę, rzekł iż to był dar jednego z ziomków moieh, za który powinien być wdzięcznym. Woda której cokolwiek się napiłem przywróciła mi w tej samej chwile stracone siły; ale wkrótee potem stałem się tak słabym jak byłem [ READ MORE ]
skc, że ledwie nie dostał się w niewolę; i że nazajutrz, Yamyanowie , powróciwszy napoic bitwy, unieśli trupy nieprzyjaciół, a upiekłszy je, okropną sobie sprawili biesiadę »D. 15 Maja, o drugiej z południa, zatrzymaliśmy sie przed bramami Damoy, małego miasteczka murem otoczonego, w kraju Houssa. Mieszkańcy tamtejsi powiadali mi, ii pasmo gór które postrzegałem od południa [ READ MORE ]
głową podróżnego. Służacy mój, Mudey, którego czeste w tych okolieach podróże oswoiły z podaniami miejscowymi, powiadał mi, iż pewna królowa Fantisów, poróżniwszy się zmęźemswo-. im o złoty tron który posiadać chciała, uciekła od niego, uprowadziwszy z sobą cześć jego poddanych, zbudowała u stop jej góry miasto któremu dała nazwanie Almena, i opasała je murami z [ READ MORE ]
x »Dnia Sgo, opuściłem Nammalik, l spotkałem na drodze trzydziestu niewolników z Foulindou- si, róznej płei i wieku, udajacych się do Zegzeg, gdzie mieli być ofiarowani w darze sułtanowi Bello. Męzczyzni byli powiązani jeden do drugiego obrozami rzemiennemi; kobiety i dzieci szły wolno. Foullindousowie są pierwsi Afryka- nie których widziałem zupełnie nago: na widok ubioru mego [ READ MORE ]
ty, barany, tkaniny czerwone, gumme, sól, o- rzechy goura, wełnę, szklane wyroby, tytuń, grube płótna krajowe, naszyjniki i zauszniee, . . noże, miód, ryż, mleczy wo, i t. p. Mniemałem iż powinienem ofiarować naczelnikowi pokolenia podarunek, godny reprezentanta, jakkolwiek skromnego, Króla JMci W. Brytanji. Dałem mu ośm łokci adamaszku niebieskiego i ponsowego, dwie ryciny wyobrażające [ READ MORE ]
D. 19 czerwca Larider przybył do Dunrorah, miasta mającego 40,000 mieszkańców. Leżało ono tylko o dwanaście lub. trzynaście lieues od Funda, z kąd mógł się dostać we cztery dni na l>rzegi Atlantyku, kiedy w chwili wyjazdu z Dunrorah, zatrzymany został przez czterech łudzi zbrojnych, którzy zaprowadzili go do Zeg. zeg. Król kraju tego powiedział mu, [ READ MORE ]
W kilka dni potem, król przekonany o niewinności Landra, widząc dobry stan zdrowia jego, oka- zał mu wiele przywiązania i dozwolił odjechać, hojnie 'go obdarzywszy. Kapitan Mooris z brygu królewskiego la Marja, przybył sanj z portu Whyda do Badagrit dla zabrania go do Cape- Coast; z Cape-Coast wypłynął do Anglji, gdzie przybył 30 kwietnia 1828. [ READ MORE ]
mości do tych jakie zostały udzielone. S.ą to miasta Sivas i Amassja. Sivas jest to dawne Sabastsi; leży na wielkiej równinie, zakończonej z jednej strony pasmem gór równoodległych od Taurus, z drugiej zaś górami które zatrzymują nazwanie Focatleusou. Miasto to ma około 40,000 ludności, liezac 8000 domów podanych spisem; w tej liezbie znajduje się 3000 Ormjan [ READ MORE ]
s ; punktem zejścia się dróg z Erzerum, Bagdadu, Diarbekiru, Mossulu, Tocatu , Rahissaru. Miasto prowadzi znaczny handel, zasadzający się mianowieie na miedzi i na orzechach galaso- wych, które sprowadzają z Kurdyslanu, a wie- cćj jeszcze z Mossulu, gdzie najbardziej są cenione; przcdają tam także tytuń z Malathia, który wyprowadzaja do prowineji półnoenych. Przed- mioty potrzebne [ READ MORE ]